such a terrible lie

visual diary

post mobilny… w sensie, ze dlatego, bo ze zapomnialem

z 7 komentarzami

… a zapomnialem przytachac ze soba masy fot, ot skleroza i niedopatrzenie i spora ilosc materialu, w sumie czysto blogowo pamiatkowego, musi odczekac jakis czas. Demyt. W zwiazku z tym, wrzucam mobajle, nieposegregowane, pomieszane i wogole bez sensu troche pewnie. A i tak je lubie. I tu mialem jeszcze walnac tekst o tym co w ogole mi po glowie chodzi w temacie fotografii komorkowej (a chodza mi pozytwyne rzeczy). Ale tak sie sklada, ze obrobilem dzis jakas chora ilosc zdjec i juz mi sie nie chce za wiele, a w szczegolnosci pisac. Wiec tekst poczeka, do nastepnego posta komorkowego. Oby niebawem.

Zeby nie bylo, dzis pojawi sie deko szerszy kacik muzyczny. Ale tym razem bez wyjasniania co jest co i dlaczego i w ogole skad i czy rozmnaza sie przez paczkowanie.

Written by terriblelie

styczeń 9, 2008 @ 1:26 am

Napisane w various shoots

Odpowiedzi: 7

Subscribe to comments with RSS.

  1. ajjj kocham komorkowe!

    kolek

    styczeń 9, 2008 at 11:27 am

  2. 3 rząd, srodkowe… wyglądasz jak mix pudziana, reznora i tych takich stworów z Abe’s Oddysee co łaziły z karabinami

    Przemek

    styczeń 9, 2008 at 11:57 am

  3. takiz jestem :D

    terriblelie

    styczeń 9, 2008 at 12:02 pm

  4. kącik muzyczny, wyjątkowo fajny.
    elo ;)

    guc

    styczeń 10, 2008 at 12:46 am

  5. przemek idealnie opisal jak wygladasz
    w samego ranca jestem truty takimi psychodelikami
    i like i like

    skoooczek

    styczeń 12, 2008 at 4:56 am

  6. moja mama ma taki telefon :P

    redrain

    styczeń 15, 2008 at 7:04 pm

  7. walnij całego posta o tematyce “Broken strzela sobie foty komórką” :D

    eeida

    styczeń 20, 2008 at 6:42 pm


Napisz odpowiedź