dreptdrept
Przemek mowi, ze fajnie bedzie sie przejsc z gdyni do sopotu plaza… no, ze to tak fajnie, ze fajne miejsca, ze w ogole super, ze pracuje (chociaz tylko do jutra :P) i ze ma ochote na jakies swieze powietrze. Jezu, to brzmi jak jakas terapia geriatryczna, ale ok… daje sie namowic. Czlowiek sie odzwyczail od chodzenia… a to skm’ka, a to autobus, samochod… no, ale zeby lazic takie odleglosci? Nie zeby to bylo daleko, jako maly brzdac przemierzalem ta trase (ba, dluzsza) regualrnie za reke z babcia czy inna ciocia… problemow nie bylo. Tutaj po 30 minutach drogi stwierdzamy, ze genralnie to chujowo, bez sensu, nogi w tylkach a po piasku sie zle chodzi. Ale kurcze, fajnie… no, trzeba tak czesciej.
Dzisiaj sluchamy na poczatek Underworld.
A potem cos starego… kurcze, jaka to fajna muza byla wtedy robiona.

yeah… jeszcze dzis 8 godzin i bede mogl siedziec w domu, lenic się, narzekac, ze nigdzie nie chce mi sie isc i w ogole super czad
Przemek
marzec 28, 2008 at 8:19 am
underworld, underworld :) kurde, te kolory…
eeida
marzec 28, 2008 at 4:34 pm
super drept drept zwlaszcza bialy pies za kratami
dziekuje za foty Kota/Niekota :)
Koncze ogladac wreszcie 25tą godzinę :)
Kofeina
kwiecień 3, 2008 at 3:02 am