such a terrible lie

visual diary

ae1 scans…

z 6 komentarzami

Stara, mocno grubo przeterminowana klisza Fuji… ktora w sumie mi sie w lightroomie w paru przypadkach zdesaturowala. Manualny aparat. Oj… jak tego dawno nie bylo. Cieszenie sie jak dziecko z kazdego nacisniecia guzika, odciagniecie wajchy… rolka w aparacie przesiedziala kolo 3 tygodni chyba. A dzisiaj Przemek zarzucil mi link fajny http://uberexposed.blogspot.com/. Generalnie to mi sie nie chce gadac za bardzo o fotach. Jestem za leniwy chyba, albo widocznie nie mam niczego do powiedzenia. Bywa. Ale pomyslalem, ze skoro foty sa totalnie z roznych bajek… to moze skrobne po zdaniu pod nimi. Ano.
Pogoda za oknem cudna, cieplo i pieknie. W zwiazku z czym siedze i kicham dalej niz widze, z nosa mi cienie po kostki i w ogole kurwa zajebiscie, tia.
scan-080330-0003m.jpg
Ostatnimi czasy bardzo czesto odwiedzam przychodnie lekarska z babcia. Babcia ma taki problem, ze cialo nie nadaza za umyslem. Wiec bystrosc myslenia jak u osoby dwa razy mlodszej, odrobine koliduje z problemami z koscmi, z gojeniem ran… itd itp. Babcia Miesiac temu skasowala sobie noge… teraz chodzimy na opatrunek… bo z jej przypadlosciami to rana sie goi i goi i zagoic nie chce. Czekajac na babcie laze sobie po przychodni i podgladam ludzi.
scan-080330-0002m.jpg
scan-080330-0001m.jpg
scan-080330-0004m.jpg
Z Ania zrobilismy kurs… Cafe Kamienica w Gdansku glownym, potem do kamiennego potoku… no i udalo sie namowic Anie na testowanie zapiekanki w Kinskim. Metoda sprawdza sie za kazdym razem.. nie ma jeszce osoby, ktora by nie wychwalala kuchni w Kinskim… ha! Wyprawa zostala przyplacona goraczka wspoltowarzyszki, ale chyba bylo warto, hmmm Aniek? ps. przy okazji, odrobina lokalnego patriotyzmu.. dla brata, moze zaglada czasem na bloga.
scan-080330-0005m.jpgscan-080330-0006m.jpg
Gorne bo tak, dolne bo Przemek wrzucil dzis prawie identyczne :]
scan-080331-0004m.jpg
A Robert powatpiewa…(to juz chyba nie pierwszy raz na moim blogu gdy Robert powatpiewa)
scan-080331-0002m.jpg
Przybornik przedwyjsciowy jakis, tymczasowe szklo, staloczasowa reszta.
scan-080331-0001m.jpg
… kurwa mac
scan-080331-0007m.jpgscan-080331-0006m.jpg
Kamila spi, generlanie to mniej wiecej dokladnie rok przed zrobieniem tych dwoch zdjec, powstaly inne foty jak Kamila spi… kurde. To bylo jeden dzien przed wielkanoca, ogladalismy wtedy zajebisty film “zakochani widza slonie”… jak ktos nie widzial to polecam, jak ktos nie lubi filmow z fabu;la troche mniej oczywista niz “tytanic” to nie polecam. Nastepnego dnia rano, na rodzinnym sniadaniu swiatecznym mialem takiego kaca, ze obawialem sie, ze ze zjedzonych rzeczy wyprodukuje zaraz salatke w sposob prezustno wymiotny.
scan-080331-0005m.jpg
A to jest Alex…
scan-080331-0013m.jpgscan-080331-0012m.jpg
Balkon agencyjny, w sumie to przebywanie na nim wieczorem i palenie papierosa, zapijanego herbata tudziez % to jedna z moich ulubionych czynnosci zyciowych.

Dzisiaj sluchamy Trickiego.. i tyle.

Written by terriblelie

kwiecień 1, 2008 @ 7:19 pm

Napisane w city

Odpowiedzi: 6

Subscribe to comments with RSS.

  1. guzik prawda ja nie jadłam zapiekanki :P

    phoenixagata

    kwiecień 1, 2008 at 8:16 pm

  2. nie jadlas, wiec nie moglas zachwalac, method still applies

    terriblelie

    kwiecień 1, 2008 at 8:23 pm

  3. januszu odezwij się ch(L)opcze :) tu kara

    karramba

    kwiecień 2, 2008 at 12:12 am

  4. juzem do Ciebie sieu odezwal miss K : )

    terriblelie

    kwiecień 2, 2008 at 12:43 am

  5. Mogłbym sobie przybic piątke z Twoją babcią… spadłem wczoraj z kiosku ruchu i tez mam noge skasowaną…

    Przemek

    kwiecień 2, 2008 at 10:48 am

  6. boś mnie nie zapraszał :P

    phoenixagata

    kwiecień 7, 2008 at 11:35 am


Napisz odpowiedź