spoznione US3
Troche stagnacja na blogu zapanowala… wiec tadam, spozniona mocno relacja z rewelacyjnego kocnertu US3 w gdanskim Parlamencie. Jezeli ktos nie zna zespolu US3… niech sie nie przyznaje, jezeli ktos twierdzi, ze panowie nagrali wylacznie “Cantaloop” srsly wspolczuje…

W kaciku muzycznym dzisiaj trzy kawalki, z plyt, ktore ostatnio najczesciej nawiedzaja moje glosniki i ratuja bardzo mocno poki co dosc zawiedzione oczekiwania od albumow, ktore mialy piescic moje malzowiny uszne w roczniku 09.
hahaha aaa juz myslalam ze Ci sie te zdjęcia skasowaly kochany :) A tu prosze..a gdzie scenka jak panowi podpisuja Ci sie na koszulce???
I gdzie zdjecie z autografami???? No uwazam reporterke za niedokonczona :) DO zo tunajt!
kofeina
czerwiec 3, 2009 at 7:19 pm
No cóż, koncertówki wciągają ;)
redrain
czerwiec 15, 2009 at 1:21 am