swervin’ with the krush
Bibio przyjemnie rozgrzal, Krush jak sam nickname wskazuje – zmiazdzyl.

ps. chcialem bardzo serdecznie pozdrowic ochrone klubu Versalka i wspomniec, ze podziwam ich niesamowity profesjonalizm, swietne podejscie do ludzi oraz nieposkromiona chec udowadniania dookola jacy to sa zajebisci i jak bardzo zawsze maja racje…
Rzeźnickie fotki i rzeźnicka impreza. zazdrościć i respect Sinior. Gdzieś to Krush’a dorwał? w 3M?
maciejewski
październik 14, 2009 at 7:53 am
a cóż to ochrona odwalała? w Versalce jeszcze nie byłam więc ciekawam :)
Joanna 'frota' Kurkowska
październik 14, 2009 at 8:20 am
tym razem Krusha dorwalem w Versalce :) (rok temu byl w parla). A co do chrony, szczerze mowiac szkoda klawiature strzepic, mowiac najbardziej ogolnie: ochrona po swojemu zrozumiala zalecenia organizatora odnosnie tego co mozna a czego nie… i co wiecej, w trakcie trwania imprezy te zasady na znanych tylko sobie podstawach zmieniala.
terriblelie
październik 14, 2009 at 9:00 am
wywalali za picie piwa?:))
Joanna 'frota' Kurkowska
październik 14, 2009 at 9:29 am
serio słyszałem też same najgorsze o tej ochronie, choć na własnej skórze nie omiałem okazji poznać… ale przy takich wiatrach to nie wiem czy się tam kiedykolwiek wybiorę, że tak powiem nawet w odwiedziny…
Miqus
październik 14, 2009 at 10:23 pm
Fajne fotki. Dzięki za podzielenie się :)
Sanchez
październik 16, 2009 at 9:05 am